hubert-hurkaczNieuchronnie zbliża się dzień, kiedy Jerzy Janowicz wypadnie z top 100 rankingu. Dwa lata temu mieliśmy trzech tenisistów w pierwszej setce. Ile lat poczekamy na kolejną trójkę?

Poza porażką z Argentyną w 1. rundzie Grupy Światowej weekend z Pucharem Davisa w Ergo Arenie przyniósł jeszcze kilka złych wieści. Jerzego Janowicza zobaczymy w grze dopiero za kilka tygodni, Michał Przysiężny wrócił nadrabiać zaległości treningowe, Łukasz Kubot definitywnie postawił na karierę deblową, tymczasem z następcami na razie krucho.

Już tydzień temu doszło do symbolicznej zmiany na drugiej rakiecie – „Ołówka”, który przez wiele miesięcy był etatowym zmiennikiem Janowicza, zastąpił 20-letni Kamil Majchrzak. Pauzujący Janowicz jeszcze trzyma się w setce, ale z powodu kontuzji nawet nie wyjechał za ocean, czym przypieczętował swój los w kontekście obecności w top 100 rankingu.

Dokładnie 28 kwietnia 2014 roku, kiedy najlepszemu polskiemu tenisiście liczyły się jeszcze punkty za półfinał Wimbledonu, interesujący nas ranking wyglądał tak: Jerzy Janowicz 21., Łukasz Kubot 76., Michał Przysiężny 79.

W tym sezonie czołowi tenisiści zamiast budować swój ranking, tracą czas na leczenie lub w najlepszym przypadku rehabilitację. A co z polskimi nadziejami? Majchrzak balansuje na granicy trzeciej i czwartej setki, plasujący się za nim Grzegorz Panfil, Paweł Ciaś czy Andriej Kapaś już nie rokują.

W Gdańsku z nadspodziewanie dobrej strony pokazał się młodszy od Majchrzaka o rok Hubert Hurkacz. Wygrał nawet pojedynek na otarcie łez z rezerwowym w drużynie gości Renzo Olivo. Szybko nabiera doświadczenia i równie szybko się uczy. I wierzy w siebie.

- W ciągu dwóch lat chcę być w pierwszej setce. Do końca roku przydałoby się być 180. w rankingu – zapowiedział odważnie Hurkacz. Młody tenisista z Wrocławia wyleciał do Stanów na dwa większe turnieje ITF i jednego challengera, a przede wszystkim obyć się w gronie zawodowców.

W Indian Wells solidnie posparował z równolatkiem Borną Coriciem, który wypłynął na szerokie wody w 2014 roku na Torwarze, kiedy sensacyjnie pokonał Jerzego Janowicza w meczu Pucharu Davisa. Hurkacz ma z kogo brać przykład. Dziś 19-letni Corić zajmuje w rankingu już 47. miejsce i jest mocnym kandydatem do pierwszej dziesiątki. Większym niż Janowicz.