Maria Sharapova RUS in the Singles Semifinals in the BNP PARIBAS WTAF FINALS Singapore at theWiadomość o tym, że Maria Szarapowa stosowała doping to szok nie tylko dla środowiska tenisowego, ale zapewne także dla całej opinii publicznej. Rosyjską zawodniczkę znają nie tylko fani sportu, ale także ludzie, którzy nie interesują się na co dzień takimi tematami. Piękna gwiazda w najgorszy możliwy sposób zapewne kończy na naszych oczach karierę, która przez lata była uważana za wzór dla wszystkich adeptów tenisa.

Informacje na temat wpadki dopingowej Szarapowej podają od poniedziałku wszystkie media na świecie i nie tylko w częściach sportowych. Od końca stycznia tenisistki nie oglądaliśmy na korcie i pojawiały się różne spekulacje. Jedni wskazywali na przewlekłą chorobę, inni na odnowienie się kontuzji operowanego kilka lat temu barku, a jeszcze inni domyślali się, że tenisistka spodziewa się dziecka. Tymczasem Masza ogłosiła coś, czego nikt się nie spodziewał. Brała koks.

Chyba nie ma na świecie kibica, który wierzyłby, że wyczynowy sport jest wolny od tej plagi. Cały czas jednak każdy z nas liczy, że najlepsi zawodnicy czy zawodniczki są czyści i tylko ogromną pracą na treningach doszli do wielkich sukcesów. Niestety, to złudne oczekiwania.

Szarapowa od małego dokładnie wiedziała, co chce robić w życiu. Już jako nastolatka uważała nawet na to, z kim siedzi w restauracji. Nie chciała, aby ktoś przypadkowo zrobił jej zdjęcie z osobą, która pije alkohol. Była zdeterminowana i dążyła do celu. Konsekwentnie budowała karierę. Nie tylko wyniki, ale także uroda sprawiła, że sponsorzy ustawiali się w długiej kolejce. Sama także angażowała się we własne projekty. W ostatnich kiludziesięciu godzinach wszystko zawaliło się jak domek z kart.

Rosjanka od 19. roku życia brała meldonium. Specyfik, który nie był zabroniony, ale dawał dodatkową przewagę nad innymi zawodniczkami. Maria musiała o tym doskonale wiedzieć, a mówienie o tym, że brała lek ze względów zdrowotnych jest, delikatnie mówiąc, komiczne. Z medycznego punktu widzenia substancji nie można stosować tak długo, co podkreśla sam jej producent.

Sprawa Szarapowej to największy tego typu skandal od czasu Lance’a Armstronga. Amerykański kolarz siedmiokrotnie wygrał najtrudniejszy wyścig świata, a więc Tour de France. Za każdym razem był na dopingu, ale władze tuszowały jego zachowanie. Gdy te przekręty wyszła na jaw odebrano mu wszystkie zwycięstwa. Jasna sprawa.

Była legendarna tenisistka Jennifer Capriati chce, aby tak samo było w przypadku Marii. Tak naprawdę nie ma jednak ku temu żadnych prawnych podstaw. Medykamenty zażywane przez Armstronga były zakazane, a te przez Szarapową nie. Tę sprawę można rozważać tylko pod względem moralności lub jej braku.

Wiele razy widzieliśmy jak Maria nieustępliwie walczyła do samego końca. Nawet w sytuacjach beznadziejnych nie poddawała się, znajdowała dodatkowe siły i wygrywała. Podziwialiśmy jej niesamowitą wolę walki i zaangażowanie. Teraz widać, że za cenę sławy i pieniędzy wszystkich nas perfidnie oszukiwała.

Źle się z tym czuję, bo jako tenisista amator sam na korcie wiele razy w trudnych chwilach wracałem myślami do jej pojedynków. Próbowałem w ten sposób szukać ekstra motywacji do walki. Teraz już tak nie zrobię.

Krzysztof Srogosz